czwartek, 11 kwietnia 2013

Time flies..

Czas leci nieubłagalnie... To już kwiecień. Oby okazał się bardziej owocny od poprzednich miesięcy. Mimo, że blizna wciąż daje o sobie znać, jest już o wiele lepiej...

Dzisiaj postanowiłam wstawić recenzję projektu muzycznego, który mnie naprawdę zafascynował.



Gdy reprezentacja narodowa gra ważny mecz, wszyscy* jesteśmy Polakami. Nie wszyscy z nas pamiętają jednak, że dawno, dawno temu, w czasach, w których ziemie polskie porastały bujne lasy, nasi przodkowie nazywali się byli Słowianami. Nawet jeśli uważaliśmy co nieco na lekcjach historii, na pewno nie sięgamy na co dzień do pradawnej kultury i muzyki. Polski producent muzyczny – Donatan postanowił zrealizować nietypowy projekt – wrócić do pradawnych brzmień i połączyć je z ... rapem. 

Śmiało można powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. Do współpracy przy płycie zostało zaproszonych 33 raperów oraz zespół Percival, który według mnie stanowi rdzeń tej produkcji. Grupę tę tworzą ludzie zafascynowani archeologią i pradawną historią, wykonują muzykę Słowian i Wikingów.


Można mieć wrażenie, że płyta Donatana jest skrupulatnie realizowana zgodnie z pierwotnym założeniem. We wstępie doskonale znany filmowy lektor, Tomasz Knapik, przybliża nam w ogromnym historię Słowian. Jest to niewątpliwie zabieg, który pozwala wczuć się w klimat krążka. Zaproszeni do produkcji raperzy podołali niełatwemu zadaniu, aby spróbować dopasować teksty do motywu przewodniego – Słowian i zarówno warstwa tekstowa, jak i rapowana wpisuje się w atmosferę produkcji. Wśród tylu wykonawców musiały jednak znaleźć się produkcje lepsze i te nieco gorsze.
Na pewno warto wyróżnić tutaj kilka utworów. „Budź się" w wykonaniu Pezeta, Gurala i PIHa wypadło nadzwyczaj dobrze. Czy to zasługa oprawy muzycznej czy samych wykonawców – trudno powiedzieć. Utwór ewidentnie wpada w ucho i „przyczepia się" do człowieka na dłuższy czas.Ten Typ Mes bezapelacyjnie czuje słowiańskie flow i „Będą Cię nienawidzić" jest, według mnie, najlepszym utworem płyty.


Słabiej wypadli natomiast Chada, Sobota i Słoń w utworze „Niespokojna dusza" (mimo, że sam utwór jest niezwykle klimatyczny, można przypuszczać, że prasłowiańską aurę uratował jedynie zespół Percival). Nie podoba mi się również utwór Tedego – wykonanie rapera gryzie się z ogólnym założeniem projektu, a wers „Słowiańska Polska robi hałas" brzmi po prostu tanio. Rozumiem osoby, które uważają Tedego za legendę polskiego rapu, jednak osobiście nie podzielam tego stanowiska i nie uważam, żeby tylko z tego względu uważać wszystkie jego wykonania za „przynajmniej dobre" jak można było wyczytać wśród komentarzy słuchaczy.


Jeśli chodzi o muzykę, to jest bardzo równo, co w tym przypadku oznacza po prostu wyjątkowo dobrze. W pudełku z płytą znajdziemy też drugi krążek z wersjami instrumentalnymi, więc nawet osoby, które za bardzo za rapem nie przepadają, mogą poczuć prasłowiański klimat.


Na korzyść projektu przemawia również doskonale zaprojektowana okładka – cóż innego mogło ozdobić słowiański materiał, jeśli nie piękna Słowianka z warkoczem? Współpraca z dziewczyną o magnetycznej urodzie – Luxurią Astaroth zaowocowała kilkoma wyróżniającymi się teledyskami, niektóre z nich utrzymano w konwencji wręcz baśniowej. Mimo że, ku uciesze słuchaczy płci męskiej, jeden z nich wręcz kipi seksualnością, nie można uznać teledysków za tendencyjne, czy też porównać ich do tych oglądanych w popularnych muzycznych stacjach telewizyjnych.
Donatan napisał w książeczce dołączonej do płyty, że jego celem było oderwanie się od trendów i schematów rapu pochodzących zza oceanu. Cel został zrealizowany, można powiedzieć, że w o wiele większym stopniu, niż można było początkowo przypuszczać. O tym krążku będzie się jeszcze mówić i to nie tylko w kontekście muzyki. Produkcja Donatana z pewnością wpłynęła na wzrost zainteresowania pradawną słowiańską tradycją, kulturą i muzyką, a także na chęć dogłębnego poznania tej ostatniej (widać to na przykład, po ilości odtworzeń utworów zespołu Percival w ciągu ostatniego miesiąca w serwisie youtube).


Jeśli lubisz rap – na pewno znajdziesz na tej płycie coś dla siebie. Jeśli za polskim rapem nie przepadasz – włącz krążek z wersjami instrumentalnymi i wczuj się w słowiańskie klimaty. A podczas przypadającej dwa razy w roku równonocy pomyśl o swoich pradawnych przodkach. Projekt Donatana jest dla nas wszystkich. Bo przecież wszyscy jesteśmy Słowianami.


*może większość ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz